niedziela, 7 lutego 2016

Wspomniia ...Rozdział 24

Obudziłam się z wielkim bólem głowy zobaczyłam tylko białe ściany i poczułam odór szpitala kiedy wszystko już widziałam zobaczyłam przed łóżkiem nialla denerwował się a jego oczy były czerwone od płaczu :
N- mona skarbie obudziłaś się
-tak ... co .co się stało ?-zapytałam lekko zdezoriętowana
N-w szpitalu zemdlałaś 2 dni temu
-2 dni ... Niall nie wygłupiaj się proszę przecież ...
N- skarbie straciłaś przytomność na 2 dni
-jak to możliwe
N-  lekarz ci wszystko powie ... pójdę po niego
Niall wyszedł a ja rozejrzałam się po pokoju był czysty i sterylny wszystko białe jak w psychiatryku, po kilku sekundach Niall pojawił sie z jakimś mężczyzną w zielonym ubraniu trzymał w ręce jakieś papiery :
L-pani shakur
-tak ?
L- nie mam dobrych wiadomości ... robiliśmy pani badania okazało się że ma pani w sobie nowotwór złosilwy
-Słucham jaki nowotwór ?
L- złośliwy ... czyli że jeśli go wytniemy i tak jeszcze raz wyrośnie i to z silniejszymi objawami ...
-ale wyleczycie mnie prawda ?
L- pani Shakur na nowotwór nie ma lekarstwa ... przejdzie pani chemioterapie ... damy pani leki które spowolnią wzrost nowotworu ale .. dajemy pani 2 lata życia może 2 i pół
- 2 lata !!! mam małe dziecko !!! za 9 miesięcy ja i mój narzeczny bierzemy ślub !!! jak sobie pan to wyobraża że umrę !!!
N- Mona nie umrzesz znajdę klinki które ci pomogą słyszysz
-to nie moze być prawda ....
L- przykro mi panie horan ale każda klinika to powie ... nie dajemy pani szans na przeżycie nawet jednej operacji ... Musi pani brać leki i chemioterapie
-proszę wyjść ...
L- pani shakur
-wyjdz !!! powiedziałam
Lekarz wyszedł a ja się rozpłakałam Niall mnie przytulił mocno a ja płakałam w niego nie mogłam uwierzyć że umrę że zostawie ich moja rodzinę ... Płakałam chyba przez godzinę... Niall chciał poinformować moja mamę ale mu nie pozwoliłam ...Nie chciałam jej denerwować :
N-  Mona wyzdrowiejesz pamiętaj o tym ... jestem przy tobie i zawszę będe ... odejdę z zepołu dla ciebie rzucę to wszystko dla ciebie
-Nie możesz tego zrobić jesteś całym sercem w zespole gdybyś odszedł był byś nie szczęśliwy
N- ja wiem ale ...
-nie ma ale ..nie odchodzisz Niall jeśli umrę będziesz musiał zająć sie devonem wiesz o tym zastąpić mu oboje rodziców i kochać go całym sercem
Moje łzy znów popłynęły a ja nie wiedziałam co robić ... Nie wiedziałam co chce zrobić z swoim życiem jeśli zostało mi tylko 2 lata albo i troche więcej jak mam je wykorzystać ... Na pewno z rodziną z Niallem


Rok później :

Ten rok minął okropnie  chemioterapia 4 miesiące w szpitalu potem te tabletki po których byłam śpiąca ... Moja mama płakała 3 dni z małymi przerwami że ma mnie tylko na 2 lata ...Nowotwór nie zmniejszył się nawet o milimetr ale powiększył się o 2 cm ... Wymiotuje często ale to przez chemie tak tweierdzi lekarz wiecie co jest naj gorszę że na to wszystko musi patrzeć mój syn , kochany Devon nawet nie wie że ma jeszcze mamusie na miesiąc . A Niall no cóż dlaej koncertuje ale nie często zrobili sobie przerwę po tym jak Zayn opuścił zespół, Niall też o tym myślał ale wybiłam mu to z głowy nie wytrzymał by bez śpiewania i bez chłopaków, co też wiem że Harry nie jest już z Effie został singlem,Liam ma swoją zone i dziecko a Zayn rozstał się z perrie a ja psuję życie niallowi moim nowotworem ...Wszyscy mi współczują wysyłają kwiaty Niall mów im że nie chce tego że nie potrzebujemy litości z ich strony ... Nie lubię też kiedy przychodzą tutaj i widzą mnie bladą i bez życia to jest naj gorszę. Myślałam ostatnio o wszystkim o tym jak może życie przebiegło i nie które momenty są wspaniałe a nie które paskudne ... Ale te wszystkie momenty staczają się razem i tworzą to co się dzieje teraz .

Wzięłam swój album z zdjęciami oglądałam wszystko wtedy zobaczyłam jedno zdjęcie które złapało mi serce:
 Ja i Niall mali nie wiedzieliśmy wtedy co się stanie z nami ... Że on wyjedzie a ja zostanę a potem znów się spotkamy i zakochamy w sobie.
Potem zobaczyłam siebie z brzuchem to był moment, pamiętam to zdjęcie robiła effie kiedy jeszcze pracowałam w butiku :
Uśmiechnęłam się na ten moment Devon w moim brzuszku tak buszował a poród był najgorszy z tego wszystkiego potem zdjęcie chłopaków
Te wszystkie momenty, pamiętam to byłam już pod koniec ciąży nie mogłam z nim jechać był taki zawiedziony, i oczywiście zdjęcie po porodzie kiedy Niall był już dumnym tatą :

Nie zapomnę momentów oczywiście tylko tych naszych kiedy chodziliśmy na randki :

















Nasze wszystkie momenty i oczywiście wymarzony koncert:

Było cudownie słuchać jak twój ukochany śpiewa a ty stoisz i patrzysz na niego te wszystkie momenty.... A teraz umieram .. I to wszystko co miałam zniknie ...


________________________________________________________________________

Kolejny taki rozdzał